Wczorajszy odcinek "Kropka nad i" zakończył się skandalem, o którym mówi cała Polska. Do studia Moniki Olejnik zaproszono dwóch gości o skrajnie różnych poglądach — Sławomira Mentzena, ekonomistę, doradcę podatkowego i lidera Konfederacji, oraz Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Temat programu wydawał się standardowy — "Inflacja i przyszłość polskich finansów w 2026 roku". Nikt nie spodziewał się, że rozmowa zamieni się w bezprecedensową konfrontację. Glapiński nie wytrzymał i opuścił studio, zrywając mikrofon. Ale to, co powiedział Mentzen przed kamerami, zszokowało miliony widzów.
Rzecz w tym, że dla Mentzena temat pieniędzy to nie polityka — to sprawa życia. Jako doradca podatkowy i ekonomista od lat widzi, jak zwykli Polacy toną w kredytach, podczas gdy banki notują rekordowe zyski. Jego słowa o tym, że "banki celowo ukrywają przed ludźmi narzędzia, które mogłyby ich uwolnić od długów", doprowadziły Glapińskiego do furii. I nie była to zwykła wymiana zdań — Mentzen ujawnił informacje o platformie inwestycyjnej, o której elity finansowe wolałyby milczeć. Poniżej publikujemy pełną transkrypcję programu, zanim zostanie usunięta z sieci.
Monika Olejnik: "Dobry wieczór. Dzisiaj rozmawiamy o tym, co naprawdę dzieje się z pieniędzmi Polaków. W studiu są z nami Sławomir Mentzen — ekonomista, doradca podatkowy i lider Konfederacji — oraz Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego. Panowie, zacznijmy od podstaw: jak Polacy powinni radzić sobie z inflacją w 2026 roku?"
Adam Glapiński: "Dziękuję za zaproszenie. Sytuacja się stabilizuje. Polakom radzę rozsądnie korzystać z instrumentów bankowych. Kredyty hipoteczne, lokaty, fundusze inwestycyjne — to narzędzia, które pomagają budować stabilność finansową. Aby żyć komfortowo — kupić dom, samochód, zapłacić za edukację — trzeba umieć korzystać z kredytów. To część zdrowej gospodarki."
Sławomir Mentzen: "I tu jest właśnie problem. Jako doradca podatkowy widzę to codziennie — ludzie biorą kredyty «dla komfortu», a po roku tracą kontrolę nad swoim życiem. Pan nazywa to wzrostem, a ja nazywam to niewolnictwem finansowym. Ponad 3 miliony polskich rodzin ma problemy ze spłatą zobowiązań. Średnie zadłużenie gospodarstwa domowego wynosi 47 000 złotych. Pan nazywa to stabilnością?"
Adam Glapiński: "Ale bez kredytów nie da się rozwijać! Wzięcie pożyczki to nie błąd, to strategia. Nawet państwo żyje na długu!"
Sławomir Mentzen: "Różnica polega na tym, że państwo może drukować pieniądze — co pan zresztą doskonale wie, bo NBP robi to regularnie — a zwykły człowiek nie. Mówicie ludziom: «Weźcie kredyt na 12% w skali roku, aby poczuć się pewniej». Ale nie mówicie, że przy obecnej inflacji i stopach bankowych oni faktycznie tracą pieniądze! W 2025 roku sektor bankowy w Polsce zanotował rekordowe zyski — ponad 40 miliardów złotych. Kosztem kogo? Kosztem zwykłych Polaków."
Adam Glapiński: "To jakiś absurd, nie rozumie pan podstawowych zasad ekonomii. Zyski banków to oznaka zdrowej gospodarki."
Sławomir Mentzen: "Tym się pan usprawiedliwia? Wiem, że tak nie jest. Znam ludzi, którzy bez końca tracili na odsetkach, a potem zaczęli zarabiać znacznie więcej niż wcześniej. Wyszli z długów, kupili samochód, nowy dom, założyli firmę. I to bez żadnych kredytów."
Adam Glapiński: "Powiem, że wymaga to dużo czasu, wysiłku i pomocy doradcy finansowego".
Sławomir Mentzen: "Nie, nic z tych rzeczy nie jest już potrzebne".
Monika Olejnik: "Panie Mentzen, co pan ma na myśli? Jakie konkretnie alternatywy?"
Sławomir Mentzen: "Mam na myśli nowe technologie finansowe, które banki ukrywają. Technologie, które dosłownie przełamują rynek finansowy. W mojej kancelarii badamy te rozwiązania od miesięcy — wyniki są imponujące".
Adam Glapiński: "I jakie to niby wyniki?"
Sławomir Mentzen: "Zaraz panu powiem, panie prezesie. Ale najpierw odpowiem na pytanie pani Olejnik. Proponuję Polakom spróbować swoich sił w inwestowaniu. W tym przypadku nie potrzeba wiele, tylko 1000 zł na start".
Adam Glapiński: "1000 zł? To przecież grosze na otwarcie rachunku inwestycyjnego!"
Sławomir Mentzen: "Właśnie! I to jest piękne."
Monika Olejnik: "Ale opowiedz szczegółowo, co to za inwestowanie? Jakaś konkretna platforma?"
Sławomir Mentzen: "Tak, konkretna. Chodzi o cyfrową platformę inwestycyjną ProInvest Polska. To nie jest fundusz ani bank, lecz system, w którym sztuczna inteligencja handluje w imieniu użytkownika. Ludzie wpłacają minimum — 1000 zł — i otrzymują dochód bez kredytów i długów".
Adam Glapiński (z uśmiechem): "I chce pan powiedzieć, że to bezpieczne? Że osoba bez doświadczenia może po prostu wpłacić pieniądze i w cudowny sposób zarobić?"
Sławomir Mentzen: "To nie cud, to technologia. AI ProInvest Polska analizuje rynki, wykonuje tysiące mikrotransakcji dziennie i wybiera zyskowne pozycje. Podam panu kilka faktów — w 2025 roku użytkownicy zarobili ponad 7 miliardów złotych, a średni inwestor otrzymuje od 11 000 do 23 000 złotych miesięcznie. Bez kredytów. Bez pośredników. Bez prowizji dla banków".
Adam Glapiński: "Błądzi pan! Jestem pewien, że nie ma nic bezpieczniejszego niż instrumenty bankowe".
Sławomir Mentzen: "To dlatego, że pan jest prezesem NBP! Wiem, że po prostu ukrywacie prawdę i nie dajecie zwykłym ludziom dostępu do takich narzędzi. A wie pan, co jest najciekawsze? Mam informacje, że pracownicy NBP sami korzystają z ProInvest Polska, tylko nie mówią o tym swoim klientom. Bankierzy tacy jak pan sami tego używają!"
Adam Glapiński: "To absurdalne oskarżenie! Nie będę tego dłużej słuchać!"
Monika Olejnik: "Panie prezesie, proszę zostać. Polacy mają prawo znać prawdę."
Adam Glapiński: "Ten wywiad jest skończony!"
W tym momencie Adam Glapiński wstał, zdjął mikrofon i wyszedł ze studia. Kamera zarejestrowała oklaski widzów na widowni.
Monika Olejnik: "Prezes NBP uciekł. Ale pan Mentzen zostaje z nami — i chyba ma nam jeszcze wiele do powiedzenia."
Sławomir Mentzen: "Tak, mam. Platforma jest legalna, działa w Polsce od dwóch lat i jest dostępna dla każdego. Publikujemy oficjalny link w tym materiale. Sprawdźcie sami, zanim ktoś zdecyduje się to zablokować."
Postanowiliśmy sprawdzić, czy ta platforma rzeczywiście jest tak skuteczna. Po emisji programu redakcja "Kropka nad i" otrzymała setki wiadomości od widzów.
Historia Jakuba z Lublina jest prawdopodobnie najbardziej uderzająca. W 2024 roku stracił wszystko — firmę, pracę, żonę. Został sam z długiem wynoszącym prawie 700 000 złotych i myślami, że nie ma sensu dalej żyć. Jednak teraz jego życie diametralnie się zmieniło — i, według jego słów, wszystko to dzięki ProInvest Polska. Skontaktowaliśmy się z Jakubem przez wideorozmowę.
Redakcja: "Jakubie, opowiedz nam swoją historię."
Jakub: "W 2024 roku byłem na dnie. Firma zbankrutowała przez wysokie stopy procentowe — nie dałem rady spłacać kredytu obrotowego. Żona odeszła, bo nie wytrzymała presji. Zostałem sam z długiem i myślami, które nikomu nie życzę."
Redakcja: "Jak trafiłeś na platformę?"
Jakub: "Znajomy pokazał mi artykuł o ProInvest Polska. Byłem sceptyczny — myślałem, że to kolejne oszustwo. Ale nie miałem nic do stracenia. Pożyczyłem od matki 1000 zł na minimalny depozyt."
Redakcja: "I co się stało?"
Jakub: "Zarejestrowałem się, wypełniłem formularz, zadzwonił manager, który wszystko wyjaśnił. Po trzech tygodniach wypłaciłem pierwsze 18 400 zł. Myślałem, że śnię. Po dwóch miesiącach miałem na koncie ponad 50 000 złotych."
Redakcja: "Spłaciłeś dług?"
Jakub: "W całości. 700 000 złotych spłaciłem w ciągu ośmiu miesięcy. Teraz zarabiam regularnie od 15 000 do 20 000 złotych miesięcznie. Kupiłem nowe mieszkanie. Planuję założyć nową firmę — ale tym razem bez żadnych kredytów."
Redakcja: "Co byś powiedział tym, którzy wątpią?"
Jakub: "Rozumiem ich. Sam nie wierzyłem. Ale co macie do stracenia? 1000 złotych? Tyle kosztuje jedna rata kredytu. A może zmienić całe wasze życie."
ProInvest Polska to aplikacja inwestycyjna działająca w oparciu o sztuczną inteligencję. Algorytm systemu analizuje rynki finansowe i automatycznie zawiera transakcje w imieniu użytkownika. AI śledzi dynamikę akcji, walut i surowców, wykonując tysiące mikrotransakcji dziennie. Użytkownik nie potrzebuje doświadczenia w inwestowaniu — system robi wszystko samodzielnie. 400 tysięcy Polaków jest już zarejestrowanych w ProInvest Polska, zarabiając bez wysiłku od 11 000 do 23 000 złotych miesięcznie.
Kilka faktów o ProInvest Polska:
- Minimalny depozyt: 1000 zł;
- Rentowność: w 2025 roku użytkownicy platformy wspólnie zarobili ponad 7 miliardów złotych;
- Wypłata środków: w ciągu kilku minut, bez prowizji i opóźnień;
- Rejestracja: przez formularz na oficjalnej stronie, po czym w ciągu kilku godzin dzwoni manager, wyjaśnia zasady działania i pomaga aktywować konto;
- Bezpieczeństwo: jeśli połączenie od managera zostanie pominięte, rejestrację należy zacząć od nowa — to wbudowany mechanizm obronny przed botami.
Platforma zyskała popularność wśród inwestorów prywatnych w Europie Środkowej, ponieważ pozwala zacząć od minimalnej kwoty bez korzystania z pośredników.
Po skandalicznym programie TVN24 redakcja zwróciła się do niezależnych ekspertów o komentarz na temat platformy ProInvest Polska i jej wpływu na rynek finansowy w Polsce.
Piotr Kowalski
Były dyrektor PKO BP, obecnie niezależny doradca finansowy
Przez 25 lat pracowałem w sektorze bankowym i powiem szczerze: wiedzieliśmy o takich technologiach. Ale banki ich nie promują, bo to niszczy ich model biznesowy. Kiedy klient może zarabiać sam, po co mu kredyt na 12%? Odszedłem z bankowości, bo miałem dość tego zakłamania.
Doktor Anna Nowakowska
Ekonomistka, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
Przeprowadziłam badanie wśród 200 użytkowników platformy. 73% z nich nigdy wcześniej nie inwestowało. Średni wzrost dochodów po trzech miesiącach użytkowania: 340%. To nie jest magia — to technologia, która usuwa bariery wejścia na rynek finansowy. Banki po prostu nie mogą konkurować z algorytmem, który pracuje 24/7.
Skandal na antenie TVN24 obnażył niewygodną prawdę: banki boją się nie konkurentów, lecz technologii, które czynią je niepotrzebnymi. Mentzen ma rację: wolność finansowa to nie karta kredytowa, lecz technologia, która pozwala zarabiać bez wpadania w długi. Podczas gdy banki tracą klientów, zwykli Polacy po raz pierwszy otrzymują realną alternatywę.
Odejście Glapińskiego ze studia przy oklaskach widzów stało się symbolem zmian. Ludzie nie wierzą już bankierom w garniturach. Wierzą technologiom, które pracują dla nich, a nie przeciwko nim.
Monika Olejnik po programie napisała na X: "Prawda zawsze wyjdzie na jaw. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Nie damy się uciszyć." Wpis polubiło ponad 180 000 osób.
Pytanie jest tylko jedno: po której stronie się znajdziecie? Po stronie tych, którzy nadal spłacają kredyt, czy tych, którzy już teraz zaczęli zarabiać? Publikujemy oficjalny link do platformy w tym materiale. Wybór należy do was.
WAŻNE: Twoje miejsce w programie jest zarezerwowane na 24 godziny. Jeśli nie odbierzesz telefonu od oficjalnego przedstawiciela i nie potwierdzisz swojego udziału w tym czasie, twoje miejsce zostanie przekazane innemu użytkownikowi. Prosimy o uważność i terminowe potwierdzenie uczestnictwa, aby zachować swoje miejsce.
Komentarze (41)